Aktualności

21 grudnia 2020 00:23 | Aktualności

NIE dla czadu!

Drodzy Rodzice!

Właśnie rozpoczęliśmy długą przerwę świąteczno-noworoczną, a zaraz po niej ferie zimowe. Chciałam przypomnieć naszym milusińskim kilka zasad bezpieczeństwa związanych z zabawami na śniegu, ale od paru dobrych lat śniegu mamy jak na lekarstwo, szczególnie w naszym regionie. Zdecydowałam zatem, że poruszę zupełnie inny temat, który jest niemniej ważny, tym bardziej, że dotyczy zarówno dzieci, młodzieży, jak i osób dorosłych.

Wraz z rozpoczęciem jesieni i pierwszych przymrozków rozpoczyna się czas ogrzewania naszych domów. Coraz popularniejsze są instalacje fotowoltaiczne i pompy ciepła, niemniej jednak, w większości domów ogrzewanie jest bardziej tradycyjne. I tu pojawia się zagrożenie, a mianowicie, możliwość zatrucia czadem. Główną przyczyną zatrucia czadem są nieszczelne lub wadliwe urządzenia grzewcze, takie jak piecyki gazowe i węglowe. Do tej grupy zaliczamy również urządzenia, które są użytkowane w pomieszczeniach bez wentylacji, na przykład podgrzewacze wody. Czad trudno rozpoznać, jednak montaż dobrego (nie oznacza najdroższego) czujnika-detektora z pewnością pomoże uniknąć tragedii. Należy również sprawdzać regularnie wentylacje pomieszczeń w domu i nie zakrywać kratek wentylacyjnych.

Objawy zatrucia czadem występują bardzo powszechnie, są to m.in. ból głowy, mdłości, senność, zaróżowiona skóra.

Czad jest gazem bezwonnym, a więc nie ma zapachu oraz bezbarwnym - nie ma koloru, co więcej jest lżejszy od powietrza, więc łatwo rozprzestrzenia się po całym pomieszczeniu. Czad bardzo szybko wchodzi w reakcje z tlenem i zatruwa krew powodując niedotlenienie.

Czad to bardzo niebezpieczny gaz, dlatego warto o nim porozmawiać z naszymi dziećmi, szczególnie tymi, które mogą już zostać bez opieki osoby dorosłej same w domu.

Warto pokazać dziecku gdzie jest czujnik czadu, wyjaśnić, czym jest ten gaz i uwrażliwić, że w przypadku kiedy jest samo w domu, a poczuje się słabo, będzie bolała je głowa lub brzuch, należy w pierwszej kolejności – niezależnie od pogody – otworzyć okna i drzwi, przewietrzyć pomieszczenie i natychmiast zadzwonić do rodziców lub poprosić o pomoc osobę dorosłą.

To ważne, by dziecko wiedziało, co mu zagraża i co dokładnie należy zrobić – WIEDZA RATUJE ŻYCIE!

 

Pedagog szkolny

Katarzyna Pawlak-Donke

 

Przeczytano: 59 razy. Wydrukuj|Do góry